Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
0001. Jesteś w drużynie

1050
Księga
Ksiega Gości
Dodaj do Księgi

O Mnie


Dodaj do Ulubionych


Stare Czasy
2008
Sierpień


Linki


Ulubieni


Szablon
Lay&Html by Sakura-Chan więcej na Szablony by ^^


0001. Jesteś w drużynie

Ohayo!

Cieszę się, że mogę was powitać na nowej stronie z zupełnie nowym opowiadaniem.

Znacie mnie już pewnie z blogów:
http://gaara-and-sakura.blog4u.pl
oraz (nie wszyscy wiedzą iż to moja strona)
http://sakura-itachi-love.blog4u.pl

Tym razem też tematyka z Naruto, ale już całkowicie bez Sakury. Teraz biorę się za Sasuke i ...
Zobaczcie sami ;))

Życzę miłego czytania. Mam nadzieję, że wam się spodoba tak, jak dwa pozostałe blogi.

-------------------------------

Siedziba ANBU.
Korytarzami budynku przechadzał się właśnie młody Sasuke Uchiha. Sasuke, przywrócony do „służby” po 8 latach nieobecności, został dowódcą specjalnego oddziału o nazwie RETO.
Pozostało mu jedynie dobrać odpowiednich shinobi.
Znalazł już jednego lecz do pełnego składu brakowało mu trzeciej osoby.
Nagle z rozmyślań wyrwał go głos dochodzący z głębi sali 208. Głos ten był wyniosły, lekko ironiczny i przeszywająco chłodny. Bardzo chłodny. Chociaż… wydawał się być bardzo delikatny.
Kobiecy!
Sasuke dyskretnie zajrzał do środka. Jego oczom ukazały się dwie postacie. Pierwsza, bliżej drzwi, była smukłą, gibką dziewczyną. Jej włosy miały zabawny, srebrny kolor. Uwiązane były w dość wysoko osadzony kucyk. Drugą osobą, w dalszej części sali, był mężczyzna. Bardzo dobrze znany Sasuke.
Był to Iruka-sensei. Dawny (bardzo dawny!) nauczyciel drużyny siódmej, czyli Naruto, Sakury i właśnie Sasuke. Pomimo swojego wieku nadal udzielał się w akademii ninja i w ANBU.

Nagle dziewczyna odwróciła się przodem do Uchihy wyglądającego przez szparę w drzwiach. Miał nadzieję, że go nie zobaczy. Niestety. Zauważyła go od razu.
Podeszła i otworzyła drzwi na rozcież. W milczeniu. Lecz słowa nie były tu potrzebne. Jej przeszywające spojrzenie było wystarczająco wymowne. Nie lubiła intruzów.
- Sasuke Uchiha! Jak dobrze, że jesteś! – Zawołał Iruka.
Czarnowłosy chłopak starał się trzymać fason i, pomimo iż został nakryty, wyprostowany wszedł do środka. Wchodząc minął ów dziewczynę. To, co poczuł przechodząc obok niej nie jest do opisania. Jej fioletowe tęczówki niemal wbijały się w każdy, nawet najmniejszy kawałeczek ciała Sasuke powodując nieprzyjemne zimno i drgawki. Na szczęście to uczucie szybko minęło.
-„Niesamowite”. – Pomyślał Sasuke. To nie była pochwała. To był akt zaskoczenia, wstrząśnięcia a nawet … przerażenia. Dziewczyna bardzo mu kogoś przypominała… Ten chłód i dystans wiejący od niej. Ta wieczna dezaprobata chowająca się za nią….
- To jest Yin. – Oznajmił Iruka wskazując na dziewczynę. Przedstawił ją z taką dumą jakby przedstawiał swojego jedynego syna. – Trzecie ogniwo do twojej drużyny. – Wyjaśnił na widok pytającego spojrzenia Sasuke.
Podał chłopakowi „papiery” Yin.
- Yin, Aiko Kayano. Wiek: 19 lat. Pochodzenie: Konoha-Gakure. Umiejętności: NinJutsu 8/10 GenJutsu 10/10 TaiJutsu 8/10 – Przeczytał na głos Sasuke. – No, no, no! Nie jest źle. – Stwierdził. Był pod wrażeniem, ale nie miał zwyczaju zbyt wylewnego chwalenia ludzi.
Z resztą, po Yin widać było iż nie oczekuje pochwał i ukłonów. Była wręcz… znudzona tą całą sprawą.
- I ty chcesz być w RETO? – Zwrócił się do ziewającej Yin.
- Nie mam wyjścia. – Odparła cicho. Nigdy nie chciała należeć do jakiejkolwiek drużyny.
Zawsze wolała samodzielne misje i takie też wykonywała. Bez dowódcy i całkowicie niepotrzebnego bagażu w postaci reszty członków grupy.

To zachowanie Yin obudziło wewnętrzny głos Sasuke. Poczuł się jakby postawiono przed nim lustro. Już wiedział kogo przypomina mu Yin. Przypomina… Jego samego!
No, ale jak to przystało na prawdziwego hipokrytę Sasuke nienawidził ludzi podobnych do niego. (O Ironio!)
Miał teraz wątpliwości czy dobrze zrobi biorąc Yin do drużyny.
Nie dość, że (patrz wyżej) nie będzie za nią przepadać to jeszcze nie wiedział jak zareaguje na nią Achito. Drugi z członków RETO. Przecież Yin była dziewczyną no i nie było pewności czy jej umiejętności sprawdzą się w walce.
Poza tym, Achito miał zawsze skłonności do pięknych kobiet o pełnych kształtach.
A trzeba było przyznać: Yin była naprawdę ładną i zgrabną dziewczyną. Jej głos był tak charakterystyczny… Podobny do głosu Sasuke. W jej oczach tańczyły dwa chochliki: ironia i tajemnica.
To te dwa małe stworzonka w połączeniu ze sobą sprawiały, że Yin była tak wyjątkowa.
A może wyglądała na wyjątkową tylko dla Uchihy? Czy to normalne, żeby jednocześnie nie lubić kogoś i za razem skrycie twierdzić, że jest to najpiękniejsza osoba jaką się widziało?
- Dobrze więc. – Podjął decyzję. – Jesteś w drużynie. – Oznajmił, chociaż z bólem serca.
Nie wiedział ile wytrzyma z Yin. On, tak jak i ona, wolał pracować na własną rękę.
A już ponad wszystko nie cierpiał dziewczyn w drużynie.
- Zgoda. O której pierwszy trening? – Zapytała beznamiętnie Yin.
- Jutro. O 6tej. Nie spóźnij się. – Odparł Sasuke. Odwrócił się i wyszedł z sali. Musiał to wszystko jeszcze raz przemyśleć. No i powiadomić Achito.

---------------------------
I jak?
Podobało się?
Mam cichą nadzieję że tak ^^

Pozdrawiam

cold-princess 11/08/2008 10:22:40 [Powrót] Komentuj